Lębork i procesje Bożego Ciała: 25 lat temu w obiektywie Henryka Sęka
Procesje Bożego Ciała w Lęborku i okolicach mają długą i złożoną historię, która sięga czasów, gdy ich organizacja była znacznie utrudniona. W okresie PRL-u parafie musiały uzyskać formalne pozwolenie od Powiatowej Rady Narodowej, aby mogły przeprowadzić te religijne uroczystości. Wymagało to dokładnego zaplanowania trasy oraz czasu przemarszu, a władze nie zawsze były przychylne. Przykładem jest sytuacja z 1 czerwca 1972 roku w Choczewie, gdzie Wydział Spraw Wewnętrznych nie wydał zgody na organizację procesji, mimo starań ks. Węgrzeckiego.
Przeszkody i negocjacje
Podobne problemy napotykały parafie w innych miejscowościach. W Łebie propozycja zmiany trasy przez ks. Matyska nie została zaakceptowana przez urzędników. W Lęborku zaś procesja parafii św. Jakuba musiała dostosować się do narzuconych przez władze zmian trasy. Okazuje się, że organizacja procesji była nie tylko kwestią religijną, ale również polityczną, gdzie każda decyzja mogła być postrzegana jako przejaw oporu wobec systemu.
Obserwacje Milicji Obywatelskiej
Procesje były bacznie obserwowane przez Milicję Obywatelską, której funkcjonariusze dokładnie liczyli uczestników i sporządzali raporty. W 1972 roku w procesji parafii św. Jakuba uczestniczyło około 4000 osób, a w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski około 2000. Raporty te nie tylko informowały o liczbie uczestników, ale również o obecności osób zajmujących znaczące stanowiska w lokalnej społeczności.
Znaczenie społeczne i zawodowe uczestników
Obecność na procesjach osób pełniących istotne funkcje zawodowe i społeczne była szczególnie interesująca dla władz. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Joachim Bobrucki, sekretarz powiatowy Zarządu ZBoWiD Bowgiert, czy major Wojska Polskiego Mieczysław Pochwicki. Byli także obecni nauczyciele i kierownicy lokalnych zakładów, co pokazywało, że życie religijne przenikało wszystkie warstwy społeczne, nie wyłączając elit.
Fotografie jako świadectwo historii
Fotografie autorstwa Henryka Sęka, dokumentujące te wydarzenia sprzed 25 lat, stanowią wizualne świadectwo minionych czasów. Obrazują one nie tylko sam przebieg procesji, ale także ówczesny klimat społeczny i polityczny. Zdjęcia te przypominają, jak ważnym elementem życia społecznego były procesje, pomimo trudności i ograniczeń, z jakimi musiały się mierzyć parafie.
Źródło: facebook.com/Biblioteka.Lebork

Festiwal Uliczny 2026: radosne dwa dni zabawy w Lęborku
Piotr Bałtroczyk rozśmieszy w Kinie „Fregata” 12 czerwca!
80-lecie przedszkola w Nowej Wsi Lęborskiej – radosne wspomnienia i występy dziecięce
Niezapomniany wieczór z okazji 90. urodzin Pavarottiego!
Letnie granie w Lęborku: Damian Ukeje z hołdem dla Maanamu!
Nowe rozwiązania dla bezpieczeństwa na ul. Legionów Polskich w Lęborku